Wytyczne w zakresie oceny oddziaływania elektrowni wiatrowych na ptaki

newsletter

NOFUELNOFUEL - film


Wielkie Odliczanie

wiatr
ELEKTROWNIE WIATROWE W POLSCE
(kliknij aby powiększyć)

sieci
MAPA SIECI PRZESYŁOWYCH
(kliknij aby powiększyć)

Raport „Najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania sektora elektroenergetycznego w Polsce” - spojrzenie środowiska energetyki odnawialnej.


Najważniejsze niedomówienia i największe braki w raporcie „Najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania sektora elektroenergetycznego w Polsce”. Spojrzenie środowiska energetyki odnawialnej.

Ukazał się raport „Najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania sektora elektroenergetycznego w Polsce” autorstwa znamienitego zespołu składającego się z:

Stefanii Kasprzyk – Prezes Zarządu PSE-Operator S.A.
Katarzyny Muszkat – Prezes ZE PAK S.A.
Henryka Majchrzaka – Prezesa Zarządu BOT Opole S.A.
Kazimierza Szynola – Dyrektor PKE S.A. Elektrowni Łaziska
Jacka Kaczorowskiego – Prezesa Zarządu KWB Bełchatów S.A.
Stanisława Poręby – Dyrektora Departamentu Polityki Energetycznej i Zarządzania Majątkiem BOT GiE S.A.
Hanny Trojanowskiej – Dyrektor Departamentu Spraw Międzynarodowych i Nowych Technologii PGE S.A.

Po przeczytaniu tego raportu nie sposób do treści tam zawartych się nie odnieść. Energetyka w Polsce znajduje się w dość trudnym momencie. Brak jasnej i powszechnie akceptowalnej strategii rozwoju tego sektora, wyjątkowo wysoki poziom zużycia bazy wytwórczej, niebywale wysokie nakłady jakie trzeba by ponieść na jej odtworzenie, bardzo słaby stan sieci energetycznych, to wszystko prowokuje do pilnego poszukiwania recept na zmianę tego stanu. Z taką nadzieją oczekiwaliśmy na ukazanie się raportu, który powinien właśnie rolę takiej recepty pełnić, z jednej strony opisując stan bieżący polskiego sektora energetyki, z drugiej wskazując największe zagrożenia i proponując konkretne działania. Skład zespołu, który przygotował raport jest w sposób oczywisty kluczowym dla jego zawartości. Taki a nie inny dobór autorów znajduje swoje odzwierciedlenia w treści całego dokumentu. I jest to moim zdaniem pierwszy  negatywny element raportu. Wydawało się bowiem, że osoby tak ważne dla całego sektora potrafią wyjść ze swojego zaścianka i spojrzeć na sprawy energetyki polskiej ponad jej tradycyjnym kształtem i sposobem funkcjonowania. Stosunek zespołu autorów raportu do strategii rozwoju energetyki w Unii Europejskiej, do jej decyzji odnośnie kwestii związanych z emisją CO2, odnawialnych źródeł energii jest wyjątkowo konserwatywny by nie powiedzieć wrogi. Zespół autorów nie stawia sobie pytania co należy zrobić by w innej rzeczywistości (rzeczywistości nowych dyrektyw UE) sektor funkcjonował skutecznie, mógł się rozwijać, zmieniać swoją strukturę, zespół autorów całą energię ogniskuje na wykazaniu specyfiki energetycznej naszego kraju i niemożności dostosowania sektora do wymogów unijnych.

W raporcie źródłom energii odnawialnej poświęcono ½ strony i kilka linijek w kilku innych rozdziałach. Jest to kompletnie niezrozumiałe dla nas podejście. Nigdzie nie znalazłem jednoznacznego zakwestionowania (choć wiele jest aluzji mających pokazać jak niekorzystnymi są unijne rozwiązania) decyzji Unii Europejskiej (a więc i decyzji naszego kraju) o realizacji pakietu 3 x 20%. Elementem tego pakietu jest propozycja dla Polski (choć to tylko propozycja - szansa na jej zmianę jest niewielka) 15% udziału źródeł energii odnawialnej w generacji energii pierwotnej. Oznacza to oczywiście, że w generacji energii elektrycznej poziom ten będzie musiał się wahać wokół 20% udziału w roku 2020. To nie tylko moja opinia, to wynik dość prostych rachunków, których z szacunku dla czytających przytaczać nie będę.

Autorzy raportu przechodzą więc obojętnie nad 1/5 przyszłej generacji energii elektrycznej, i poświęcają źródłom odnawialnym ok. 1% treści raportu. Nie oceniają skutków wprowadzenia do KSE tego rodzaju generacji, nie analizują koniecznych zmian w strukturze sieci przesyłowych. Oświadczają wręcz, że ten rodzaj generacji nie będzie miał istotnego znaczenia dla systemu. Przypominam – 20% energii generowanej w 2020 według autorów raportu nie będzie miało istotnego znaczenia! To mało profesjonalne podejście. Generacja ze źródeł odnawialnych w wielkości ok. 20% to przecież generacja rozproszona, pozytywnie wpływająca na system, poprawiająca jego bezpieczeństwo funkcjonowania. Oczywiście mam świadomość, że niesie ona również nowe i trudne wymagania, szczególnie energetyka wiatrowa. To w szczególności budowa systemu prognozowania tej generacji. Czym lepszy taki system tym konieczność bieżącej rezerwacji mocy mniejsza.

 Nie uciekniemy od coraz większego wykorzystania źródeł odnawialnych, trzeba im poświęcić więcej uwagi. Trzeba przede wszystkim zaakceptować mentalnie taki rozwój sektora. Energetyka odnawialna nie rości sobie prawa do uznawania jej za coś nadzwyczaj istotnego w sektorze energetyki. Chcemy jednak, by traktowano ten rodzaj generacji jak każde inny element sektora energetyki. Nie jesteśmy energetykami – amatorami. To zawodowy sektor energetyki. Wiemy jak ważny jest w utrzymaniu zdolności generacyjnych w Polsce węgiel (zarówno brunatny jak i kamienny), będziemy wspierać wszelkie zmiany w legislacji umożliwiające powstawanie nowoczesnych i czystych technologii węglowych, będziemy wspierać i godzimy się by energetyka jądrowa była istotnym elementem systemu energetycznego bo rozumiemy, że w różnorodności typów źródeł generacji jest siła i istotny wzrost jakości całego sektora energetyki. Oczekujemy jednak od pozostałych przedstawiciela sektora energetyki takiego samego podejścia do reprezentowanych przez nas źródeł.

 Dzisiaj, między innymi dzięki takiemu spojrzeniu jakie mają autorzy raportu, ta część sektora energetyki, która związana jest ze źródłami odnawialnymi, napotyka tak wiele barier rozwoju. Poczynając od sposobu wydawania warunków przyłączenia, poprzez próby nieuznawania za energię ze źródła odnawialnego tej energii, która jest wytwarzana w okresie rozruch technologicznego farmy wiatrowej, kończąc na absurdalnym oczekiwaniu zgłaszania prognoz produkcji jak dla generacji konwencjonalnej (w nowym rozporządzeniu systemowym, które  niedługo zacznie obowiązywać, po długiej walce sektora energetyki wiatrowej, udało się stworzyć osobną ścieżkę i sposób planowania i bilansowania energii generowanej przez turbiny wiatrowe). Środowisko energetyki wiatrowej nie jest w stanie samodzielnie zmienić otoczenia prawnego. Przede wszystkim jednak nie jest w stanie samodzielnie zmienić sposobu myślenia energetyków związanych „od zawsze” z konwencjonalnymi źródłami generacji. Tu potrzebny jest wysiłek ludzi tego środowiska. Zaprezentowany raport pokazuje jak bardzo.

Drugą kwestią, która bardzo poruszyła mnie w czasie lektury raportu to sprawa jakości i stanu sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Diagnoza, opis tego co mamy jest oczywiście prawdziwy. Rozwiązanie, które jest proponowane zadziwia jednak niezmiennością od wielu, wielu lat. Autorzy nie szukają nowych możliwości, nie próbują zmienić systemu. A przecież to właśnie sieci, a właściwie koszty związane z koniecznością ich budowania są podstawową przeszkodą w stworzeniu możliwości rozwoju energetyki wiatrowej. W raporcie mowa jest o wpływie kosztów związanych z inwestowaniem w sieci na cenę energii elektrycznej. Mowa jest również o wyjątkowo wysokim koszcie dzierżawy lub wykupu gruntów niezbędnych do alokowania sieci. Podobno sięgają one prawie 50% wartości całej inwestycji. Koszty te oczywiście muszą być finalnie poniesione przez odbiorcę końcowego. To rzeczywiście prawda. Ciekawe jednak, że tylko z tej okazji autorzy o tym piszą, zapominając jakby, że cena energii elektrycznej dla odbiorców końcowych, jeśli nie będzie regulowana to zawsze będzie wynikiem dodania wszystkich kosztów. Jeśli one będą rosły z powodu niezbędnych inwestycji sieciowych, to nic na to nie poradzimy, jeśli będą rosły z powodu wzrostu cen węgla (wzrostu kosztów wydobycia), wzrostu kosztów transportu, konieczności poniesienia kosztów inwestycji w nową generację, itd. to zawsze będzie ten wzrost dotykał odbiorcę końcowego. To oczywistość. Przecież nie PSE Operator płaci za budowane sieci – tylko odbiorca końcowy, przecież nie kopalnia płaci za większe koszty wydobycia – tylko odbiorca końcowy, itd. itd.

Jeśli już tylko sobie uświadomimy tę prostą prawdę to niedaleko nam do zauważenia innej prawdy, tej której próżno szukać w raporcie. Czemu to sprawy modernizacji i powstawania nowych odcinków sieci nie oddać w ręce prywatnego kapitału? Wielokrotnie wykazał on, że jest efektywniejszy cenowo (koszty dzierżawy gruntów) i czasowo (nie 5 do 7 lat ale 3 do 4). Proszę pozwolić nam inwestować nasze pieniądze w budowę sieci. My ją chętnie potem wydzierżawimy bo nie chcemy pełnić przecież roli operatora systemu przesyłowego. Dzisiaj brak jest podstaw legislacyjnych do takiego działania. Łatwiej jest narzekać i oczekiwać więcej środków na budowę i realizację nowych zadań inwestycyjnych niż zmienić podstawy prawne, umożliwić działalność rynkową w sferze inwestycji sieciowych.

Przygotowując inwestycje w energetyce wiatrowej, w procesie developingu robimy dokładnie to samo – dzierżawimy grunty (często od setek właścicieli), zmieniamy plany zagospodarowania przestrzennego, „odrolniamy” tę wydzierżawioną ziemię, przygotowujemy inwestycję aż do pozwolenia na budowę – czasami również w obszarze objętym Naturą 2000. Różnimy się od narzekających na trudności w tym względzie autorów raportu tylko tym, że potrafimy to zrobić. Przeszkodą jest to, że socjalistyczne pozostałości legislacyjne nie pozwalają nam tego zrobić.

Autorzy raportu „Najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania sektora elektroenergetycznego w Polsce” w dużej części w sposób rzetelny opisują stan polskiego sektora energetyki. W kwestiach, o których pisałem powyżej brakuje im jednak świeżości spojrzenia i odwagi głoszenia koniecznych systemowych zmian. Z jednej strony alarm przez nich podnoszony jest wielki i słuszny – za chwilę będziemy mieli wielki pożar. Z drugiej strony chcą ten pożar gasić starą sikawką napędzaną ręczną pompą.  Takie podejście nie jest właściwe. Na specjalne czasy niezbędne są specjalne metody, odwaga myślenia i podejmowania decyzji, które zmienią sposób spojrzenia polskiego sektora energetycznego na swoją przyszłość, które spowodują powstanie rzeczywistych możliwości nadrobienia wieloletnich zaległości – szczególnie w sferze generacji i sieci przesyłowych.

 

Jarosław Mroczek

Prezes Zarządu

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej


LOGOWANIE







SPONSORZY






Copyright 2006 Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej
Realizacja SSI - projektowanie stron www